|
Zdaniem specjalistów statystyki Ministerio de Vivienda nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością i traktowane są z przymrużeniem oka.
Obliczając średni spadek cen nieruchomości urzędnicy często opierają się na informacjach deweloperów,
którym spadek cen nie jest na rękę.
Duże firmy,
które budowały szybko i bez planu w nieciekawych lokalizacjach w ten sposób próbują zamazać prawdziwy obraz sytuacji.
Powołując się na opinię eksperta The Sunday Times - Marka Stucklinga,
przyjmujemy,
że ceny w 2009 roku spadły średnio o 10-20%.
W niektórych przypadkach spadki mogły być jeszcze większe.
Dotyczy to głównie nieruchomości budowanych szybko i byle jak.
W obecnej sytuacji zdarza się często,
że ciekawą nieruchomość można kupić po zaniżonej cenie. Dzięki temu rynek hiszpański staje się coraz atrakcyjniejszy dla kupujących.
|